26 lipca. Koncert

Przed nami ostatni koncert z cyklu Promenady Chopinowskie – Przyjdź. Pospaceruj. Posłuchaj. Naszym gościem będzie pianista Juliusz Goniarski.

Koncert rozpocznie się o godz. 16.00. W programie usłyszymy:

  • Mazurki op. 30,
  • Ballada F-dur op. 38,
  • Nokturn c-moll op. 48 nr 1,
  • Walc Es-dur op. 18

Wstęp wolny. Zapraszamy!

Frugie_282A9665

Juliusz Goniarski

Urodzony w 1994 w Warszawie, naukę gry na fortepianie rozpoczął w wieku 7 lat, absolwent klasy fortepianu prof. Jerzego Sterczyńskiego w Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina, obecnie jest studentem II roku studiów magisterskich w Universitaet der Kuenste Essen w klasie prof. Henri Sigfridssona.
Odnosił liczne sukcesy na scenach krajowych i zagranicznych, m.in. we Włoszech, Szwecji, Niemczech. Podczas wielu kursów i lekcji mistrzowskich doskonalił się pod kierunkiem wybitnych pianistów w Polsce i za granicą, m.in.:
prof. A. Jasińskiego, prof. P. Gililova, prof. J. Stompla, prof. J Fialkowskiej,
prof. I. Schepsa, czy prof. P. Palecznego.
Występował w wielu salach koncertowych w Polsce i za granicą, m.in. Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie, Pałac Króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie, Pałac Poznańskiego w Łodzi, Aula Nova w Poznaniu, Sala Koncertowa Akademii Muzycznej F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy, Zamek Królewski w Warszawie, Castle Maro w Belgii czy Studio Koncertowe Polskiego Radia
im. W. Lutosławskiego.
W 2015 roku pianista brał udział w warsztatach „PROBÓWKA” z Rafałem Augustynem i Januszem Olejniczakiem.
Jego repertuar obejmuje dzieła zarówno barokowe, klasyczne, romantyczne, jak i współczesne.
Założyciel i pierwszy przewodniczący studenckiej organizacji „Koło Pianistów UMFC”, która od 2017 roku zajmuje się aktywną promocją pianistów z Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina. Współtwórca serii koncertów „Fortepianowe mozaiki” oraz „Cieszyńskich spotkań z muzyką”.

19 lipca. Koncert Chopinowski

Zapraszamy na siódme spotkanie z cyklu Promenady Chopinowskie – Przyjdź. Pospaceruj. Posłuchaj. Tym razem wysłuchamy utworów Chopina w wykonaniu Marty Plasoty. 

Koncert rozpocznie się o godz. 16.00.

W programie:

  • Preludia nr 1-6 z op. 28,
  • Mazurki op. 67,
  • Etiuda E-dur op. 10 nr 3,
  • 3 Walce op. 34 (As-dur, a-moll, F-dur)

Wstęp wolny. Zapraszamy!

Marta Plasota – studentka w klasie fortepianu prof. Anny Góreckiej w Akademii Muzycznej w Katowicach. Występowała w wielu salach koncertowych w Polsce i w Europie m.in. we Włoszech, na Malcie i w Austrii. Bierze czynny udział w wielu festiwalach muzycznych, takich jak: „Perła Baroku”, „Filharmonia dla dzieci”, czy „Muzyka u Gałczyńskiego”. Jest stypendystką Julian Cochran Foundation. Od 2019 wchodzi w skład Programu Kształcenia Młodych Talentów – Akademia Operowa. Swój warsztat pianistyczny kształtowała pod kierunkiem pedagogów z całego świata: Diny Yoffe, Ewy Pobłockiej, Anny Malikovej, Nazareno Ferruggio, czy Daniele Petralia. Ma na swoim koncie udział w zarejestrowanym projekcie „Wyśpiewane ptaki” organizowanym na Uniwersytecie Muzycznym im. F. Chopina pod opieką prof. Jadwigi Rappé. Zdobyła liczne nagrody na konkursach zarówno solowych, jak i kameralnych:

  • III nagroda w kategorii E na Concorso Internationale Per Giovani Musicisti (Sycylia)
  • IV nagroda na II International Competition „Villafranca di Verona”
  • I nagroda na IV Geneva International Music Competition (MarKato Duo)
  • wyróżnienie na XXI Imrich Godin International Competition
  • II nagroda na IMKA Music Competition wraz z wokalistką Karoliną Pawulą-Szponder

promenadyChopinowskie_internet

12 lipca. Chopin w ogrodzie

Cykl Promenady Chopinowskie – Przyjdź. Pospaceruj. Posłuchaj wciąż trwa. 12 lipca wysłuchamy utworów w wykonaniu Pawła Popko.

W programie:

Nokturn f-moll op. 55 nr 1,

Nokturn cis-moll op. 27 nr 1, 3

walce: As-dur op. posth., f-moll op. posth, F-dur op. 34 nr 3,

Introdukcja i

Rondo Es-dur op. 16

W całym cyklu obowiązują te same zasady:

  • Koncerty są darmowe, odbywają się w niedziele, początek – godz. 16.00.
  • Wchodząc na teren ogrodu i przemieszczając się należy włożyć maseczkę (można ją zdjąć po zajęciu miejsca).
  • Nie można wchodzić do oranżerii, gdzie gra pianista (chyba że sytuacja jest wyjątkowa – jak podczas ulewy, która towarzyszyła nam 21 czerwca).

Paweł Popko rozpoczął przygodę z muzyką w wieku 6 lat. Ukończył Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie, gdzie kształcił się pod kierunkiem prof. Krystyny Borucińskiej w specjalności kameralistyka fortepianowa oraz Akademię Muzyczną im. F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy w klasie fortepianu prof. Ewy Pobłockiej.

pawelpopko13

Pianista jest laureatem wielu nagród na międzynarodowych konkursach, m. in. I nagrody na Międzynarodowym Forum Muzycznym w Mäntta w Finlandii, III nagrody na V Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. A. Rubinsteina w Sankt Petersburgu, III nagrody na Międzynarodowym Festiwalu Pianistycznym w Nałęczowie. Sukcesy osiągnął również, grając w zespołach kameralnych. Zdobył m.in. II nagrodę na VII Ogólnopolskim Konkursie Zespołów Kameralnych w Katowicach i II nagrodę na XVI Międzynarodowym Konkursie Muzycznym im. J. Zarębskiego w Warszawie, a także Nagrodę specjalną za najlepsze wykonanie utworu kompozytora polskiego na XX Międzynarodowym Konkursie Muzyki Kameralnej im. K. Bacewicza w Łodzi. Paweł Popko uczestniczył w kursach mistrzowskich prowadzonych przez takich artystów, jak: Dina Yoffe, Anna Malikova, Alexey Orlovestky, Kevin Kenner, Andrzej Jasiński.

Pianista jest trzykrotnym stypendystą Marszałka Województwa Podlaskiego, a także podopiecznym Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci. Wielokrotnie występował jako solista i kameralista w miastach w Polsce i za granicą.

21 czerwca. Koncert

W niedzielę, jak co tydzień, w ogrodzie naszego Muzeum odbędzie się koncert z cyklu Promenady Chopinowskie – Przyjdź. Pospaceruj. Posłuchaj. Nastąpi jednak zmiana w stosunku do zaplanowanego harmonogramu – zagra dla Państwa Aleksandra Czerniecka (zamiast Macieja Woty, który wystąpi w innym terminie).

Poza tym nic się nie zmienia – koncert odbędzie się w niedzielę o godz. 16.00. Jak zwykle – dbamy o zachowanie dystansu, zachowujemy również obowiązek noszenia maseczki (można ją zdjąć po zajęciu miejsca).

W programie: Mazurki op. 59, Fantazja f-moll op. 49.

Aleksandra Czerniecka – studentka I roku studiów magisterskich na UMFC w Warszawie w klasie fortepianu prof. Anny Jastrzębskiej-Quinn oraz dr Moniki Quinn.

W swojej edukacji miała okazję kształcić się podczas kursów mistrzowskich pod kierunkiem, m. in. prof. Andrzeja Jasińskiego, prof. Bronisławy Kawalla-Ryszka, prof. Iriny Rumiancewy-Dabrowski. Współpracowała również z Alexei’em Lubimovem, Michaiłem Woskriesieńskim, Kevinem Kennerem, Tomasem Kochem, Pavlem Gililovem oraz Jaques’iem Rouvier.

W 2016 roku uczestniczyła w Bowdoin International Music Festiwal odbywającego się w Brunswick, w Stanach Zjednoczonych, gdzie pracowała pod kierunkiem prof. Douglasa Humpherys’a oraz prof. Kurta Muroki.

Aleksandra jest laureatką konkursów krajowych i zagranicznych, między innymi Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego na Mazowszu, I nagrody na Międzynarodowym Festiwalu i Kursie w Nałęczowie, II nagrody na „Roma International Piano Competition” w Rzymie, II nagrody na Międzynarodowym Konkursie Młodych Muzyków „Citta di Barletta” we Włoszech, a także III nagrody na Międzynarodowym Konkursie Chopinowskim w Rzeszowie. Ponadto jest zdobywczynią wielu nagród podczas Międzynarodowego Forum Pianistycznego „Bieszczady bez granic” odbywającego się rok rocznie w Sanoku, m. in. Nagrody Chopinowskiej NIFC, Nagrody „Indywidualność Forum”.

Stypendystka Prezesa Rady Ministrów, Marszałka Województwa Podkarpackiego, Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci, Podkarpackiej Fundacji Rozwoju Kultury. Wielokrotnie nagradzana również Stypendium Rektora dla najlepszych studentów.

czerniecka

Tylko jeden dźwięk. Rozmowa z Jakubem Jakowiczem i Pawłem Wakarecym

Jakuba Jakowicza i Pawła Wakarecego gościliśmy w Muzeum 7 grudnia. Był to wieczór pod każdym względem udany. Artyści dali świetny koncert, publiczność dopisała (muzycy nie mogli sie nachwalić wyczucia i świadomości), a na koniec udało się nam jeszcze porozmawiać…

Tomasz Kuźmicz: Obaj panowie grają od dziecka, zapewne więc najwcześniejsze doświadczenia muzyczne mogą wam być znane tylko z opowieści. Ale chciałbym zapytać o te, które pamiętacie i które są dla was ważne, które stanowią swego rodzaju prywatną mitologię.

Jakub Jakowicz: Ja myślałem, że The Final Countdown zespołu Europe to najpiękniejszy utwór świata. Miałem wtedy kilka lat i nie znałem jeszcze ani Debussy’ego, ani Mozarta. To śmieszne, bo ja chowałem się w domu muzyków totalnie klasycznych, wręcz…

Paweł Wakarecy: …ortodoksów.

JJ: Tak. Ortodoksów wręcz. A tu telewizja połowy lat 80. To było tuż przed tym, jak zacząłem grać na skrzypcach.

PW: Ja nie mam takich mocniejszych wspomnień, jeśli chodzi o muzykę rozrywkową, aczkolwiek chłonąłem na pewno popkulturę wczesnych lat 90. – reklamy, programy dla dzieci… Mimo wszystko prosiłem zawsze mojego tatę, żeby puszczał mi na gramofonie preludia Rachmaninowa. Rodzice starali się też zabierać mnie na koncerty muzyki klasycznej. Zresztą mój stryj był wieloletnim dyrektorem Toruńskiej Orkiestry Kameralnej, później Symfonicznej – stąd miałem wejście na balkon vipowski i naprawdę wiele jako 6-10-letni chłopak mogłem chłonąć, co współgrało z moją fascynacją fortepianem.

TK: Zawsze był to właśnie fortepian? Nie było innych fascynacji?    

PW: Nie. U nas w domu stało pianino, więc siłą rzeczy wraz z umiejętnością chodzenia, mówienia i czytania pojawiła się umiejętność gry na instrumencie.

TK: Ze skrzypcami było podobnie?

JJ: Tak. Pochodzę z rodziny skrzypków – ojciec, mama, siostra…

TK: I nie pojawił się bunt? Skoro wszyscy skrzypce, to ja… będę grał na perkusji!

JJ: W zasadzie nie. Trąbkę bardzo lubiłem… ale szybko się okazało, że dobrze gram na skrzypcach. Czasami, żeby zachęcić dziecko do ćwiczenia, przekonuje się je, że jest w tym coś niezwykłego. A ja byłem takim właśnie dzieckiem – uważałem, że to jest wyjątkowe, inne od innych, super. W ogóle w moim domu skrzypce były takim fetyszem…

TK: Aż czterech skrzypków. A jak u pana wyglądała… sytuacja rodzinna?

PW: Bardzo intrygująca. Mój ojciec zawsze był muzykalny i grał na wielu instrumentach, ale jako samouk. Nie miał za sobą profesjonalnej edukacji muzycznej. Z kolei mama – przeciwnie. Nigdy nie miała ucha muzycznego, ale, paradoksalnie, była długoletnią dyrektorką Szkoły Muzycznej, a z wykształcenia – chemikiem. Tak się złożyło, że również mój brat obok ścisłego umysłu ma wszelkie symptomy amuzji, braku ucha muzycznego, swoją drogą to fascynujące właśnie z genetycznego punktu widzenia…

TK: Rodzice ukierunkowywali, „popychali” pana do grania, czy pasja przyszła niezależnie od zainteresowań ojca?

PW: Nigdy, na żadnym etapie rozwoju muzyczno-pianistycznego, nie czułem się do czegokolwiek popychany. Zachęcany – na pewno. Ale nigdy nie było to częścią metody wychowawczej, wiążącej się z czymś niekomfortowym. Oczywiście nie zawsze rwałem się do grania, do ćwiczenia. Wręcz przeciwnie – unikałem tego i kiedy tylko można było, wybiegałem na boisko czy robiłem wszystko inne, byle tylko nie ćwiczyć. Zamiłowanie do muzyki okazało się jednak na tyle silne, że to minimum ćwiczeń niezbędnych do osiągnięcia pewnego poziomu musiałem przejść.

TK: Zaczęliśmy od muzyki popowej i chciałbym do niej na chwilę jeszcze wrócić. Jaki mają panowie do niej stosunek? Czy może w jakiś sposób inspirować? Czy w ogóle słuchacie takiej muzyki dzisiaj?

PW: Na pewno ją słyszymy i nie wiemy, jaki ma wpływ na podświadomość, na naszą wrażliwość. Natomiast, jeśli mówimy o tej muzyce bardzo strawnej, łatwo ją wyprzeć. Jeśli ma się odrobinę woli i włoży się w to trochę wysiłku – można przestać ją słyszeć. Ja przynajmniej staram się nie zwracać uwagi; nie analizuję muzyki, która zewsząd mnie atakuje.

 TK: Jeśli można jej nie słyszeć, to przynajmniej nie drażni.

PW: Mnie czasami drażni z różnych powodów, jak w PKS-ie puszczają radio – reklamy i jakieś obrzydliwe rzeczy, i muzykę, której nie zamawiałem.

JJ: Mnie drażni to, że cały czas leci to samo. Jest masa niesamowitej muzyki, którą można by puszczać, a ludzie nie mają pojęcia o jej istnieniu.

TK: Mam wrażenie, że mimo że rozmaite treści (nie tylko muzyka) są dostępne, a my coraz sprawniej obsługujemy urządzenia i aplikacje, to wciąż mamy problem z wyszukiwaniem i selekcją.

JJ: To jest problem dzisiejszych czasów – nadmiar. Dlatego dobrze byłoby uczyć, np. w szkole, racjonalnej obsługi i podążania innymi ścieżkami niż prowadzą nas algorytmy, bo wydaje się nam, że w Internecie panuje wolność, a tak naprawdę jesteśmy prowadzeni za rękę. Jest tyle wspaniałej muzyki, nawet popu, choćby mainstreamowego, którego za bardzo nie słucham – ale to jest dużo wartościowsze od tych odgrzewanych kawałków, bazujących na powiedzeniu, że lubię muzykę, którą znam. I to jest przekleństwo, bo ludzie nie mają okazji rozwijać kanału audio. W kółko puszcza się to samo, niektóre utwory nawet lubię, ale nie chcę już ich słyszeć. Czuję, że po prostu szkoda mi czasu. Chciałbym poznać coś nowego. Wciąż odkrywam jakieś rockowe kapele, które podrzucają mi moi przyjaciele interesujący się rockiem. Oczywiście całej masy ciekawych rzeczy nigdy nie poznam, bo chcę i muszę poświęcać czas na klasykę, a bywa, że ma się już dość… lepiej wyjść do lasu i pospacerować w ciszy czy poczytać…

TK: W wywiadach obaj panowie wspominali o poczuciu dyskomfortu, gdy muszą polegać tylko na słowach. (Do Pawła Wakarecego) Przypominam sobie pański radiowy wywiad, podczas którego ktoś z widowni pochwalił pana elokwencję i zasugerował, że mógłby pan prowadzić własną audycję, na co pan odpowiedział, że to tylko tak wygląda, że czuje się pan doskonale, tymczasem koszt emocjonalny jest niezwykle duży.

PW: Tak. Mam świadomość bycia nie do końca kompetentnym w obsłudze języka mówionego. W porównaniu z językiem muzyki język semantyczny jest niesłychanie ograniczony, jeśli chodzi o sposób opisywania bardzo skomplikowanych i poniekąd pierwotnych stanów wyobraźni i stanów emocjonalnych. Oczywiście są to dwie różne materie. Język muzyki nie jest zrozumiały dla każdego w ten sam sposób i w zależności od odbiorcy może poruszać inne struny, nie przekazuje precyzyjnych informacji. I kiedy poświęcamy mu całe życie, ucząc się wynajdywać te emocjonalno-wyobrażeniowe przekaźniki – gdy przyjdzie wypełnić podobne zadanie przy użyciu słów, to człowiek zdaje sobie sprawę jak bardzo jest niedoskonały. Aczkolwiek przy pracy nad wysławianiem się i ogarnianiem swoich myśli dużo daje pedagogika.

TK: (Do Jakuba Jakowicza) Podpisuje się pan?…

JJ: O, tak. Paweł wyczerpał temat. Mówi, że nie umie mówić, a powiedział to naprawdę bardzo pięknie.

PW: Oczywiście jest wielu muzyków, którzy wspaniale prowadzą audycje radiowe i świetnie realizują się w szermierce słownej. To nie jest reguła, że jak się poświęca życie muzyce, to nie umie się mówić. Każdy jest inny.

TK: Ale chyba dosyć często muzycy zostają pedagogami.

PW: Tak, ale to już studentów należałoby zapytać, jak jest z komunikacją.

JJ: Ja w tym kontekście myślę o dyrygentach. Można to zaobserwować, kiedy tą samą orkiestrą dyryguje student, a po nim wchodzi jakiś stary wyga. I nic nie mówi. Tylko pokazuje. A jaka jest różnica – muzyka płynie. To są właśnie rzeczy, których nie da się wysłowić…

PW: gdyby przyszło do analizy, dlaczego tak się dzieje, to znaleźlibyśmy jakieś racjonalne wyjaśnienie. Wszystko jest wytłumaczalne, tylko czasem po co tłumaczyć, można zachować tę szczyptę magii.

JJ: Zwłaszcza, że ten jeden gest albo jeden dźwięk, który gramy – jest kwestią 30-letniego treningu. Wydaje się, że to niesłychanie proste, banalne, ale składa się na to wiele czynników. To jest magia.

PW: Teoretycznie jest nieskończona ilość możliwości, by wykonać jeden dźwięk. Już to podpowiada, jak trudna jest sztuka interpretacji – jak to zrobić świadomie, by nie było w tym losowości? Czy w ogóle można to wszystko wymierzyć? No, właśnie – nie. Ale jesteśmy w stanie nad tą nieskończonością zapanować za pośrednictwem sterowania wyobraźnią i emocjami, które w nasze jestestwo są wdrukowane dużo głębiej niż racjonalizm i analityczne podejście.

TK: Zastanowiła mnie podczas dzisiejszego koncertu pauza (pojawiła się kilkukrotnie i była zauważalnie długa). Czy powinna ona być zawsze taka sama, czy przeciwnie, jest za każdym razem inna, a jeśli tak, to od czego to zależy?

PW: Nigdy nie jest taka sama. Jest wiele rzeczy, które robimy na estradzie pod wpływem chwili, wiele decyzji podejmujemy w ułamku sekundy, czasem jest to jakieś ryzyko. Tak jak aktor, który coś deklamuje – ma do dyspozycji pauzę. I kiedy czuje, co wynika z obserwacji lub docierających do niego bodźców, że publiczność jest niezwykle podatna na pewne efekty, wtedy je wykorzystuje. Jest to trik wykonawczy, który może podnieść emocje na wyższy poziom. I chyba nam też zdarza się tak robić. To są rzeczy, których nie ćwiczymy na próbach, nie omawiamy – rozumiemy to bez słów.

JJ: Poza tym jest różnica, gdzie się gra. Np. dzisiaj, gdybym nie był doświadczony, pomyślałbym, że nie umiem grać. To, co ćwiczyliśmy wcześniej, bo mieliśmy próby w tym tygodniu – to nagle przestało działać, bo zupełnie inaczej słyszę, dźwięk jest dłuższy. Ten element może zaskoczyć i onieśmielić, bo tu akustyka jest taka jak w kościele. Z czasem jednak człowiek się uczy podejmować z zastaną rzeczywistością jakąś grę. To, co przygotowaliśmy, dopiero tutaj nabiera realnego kształtu. Jak drużyna piłkarska – ćwiczy, trenuje, ale dopiero na meczu się okazuje, co piłkarze są w stanie zrobić. To jest właśnie fascynujące. Te utwory grano już tysiące razy, ale zawsze jakby od nowa.

TK: Schodząc już ze szczytów na ziemię, zapytam o świat pozamuzyczny, bo zapewne nie tylko muzyka wypełnia wam życie: jakie mają panowie inne pasje – sport, zbieranie znaczków?

JJ: Dobrze pan trafił, bo jesteśmy muzykami, którzy mają sporo zainteresowań pozamuzycznych. Co prawda nie biegam, ale dużo było biegania w moim życiu; książki… w góry lubię jeździć (nawet w Himalajach byłem), a przedwczoraj graliśmy sobie w piłkę. Trudny mecz. Paweł gra często, ja trochę rzadziej, więc było to spore wyzwanie. Poza tym jestem mężem… co prawda Paweł też jest mężem, ale ja mam dwójkę dzieci i głównie właśnie dziećmi teraz się zajmuję.

PW: Ja różnymi rzeczami się parałem w życiu. Innymi niż mainstream muzyczno-zawodowy. Od dziecka – piłka, teraz też – dwa razy w tygodniu staram się grać. Od jakiegoś czasu mocno wniknąłem w temat kawy. Do tego stopnia, że w piwnicy zrobiłem palarnię.

JJ: Paweł jest znany z tego w kręgach muzycznych.

PW: Tak. Z tego, że prowadzę podziemną dystrybucję ziaren… z różnych stron świata.

TK: Kupuje pan niepaloną?…

PW: Tak, kupuję niepaloną kawę z różnych miejsc, klasy Specialty, która uwypukla szczególne właściwości kaw z określonych krajów. To fascynujący świat, bardzo urozmaicony pod względem doznań, doświadczeń, metod spożycia, parzenia…

TK: A jaki jest pana ulubiony sposób parzenia? 

PW: Metody przelewowe albo zalanie grubo zmielonej kawy. To mówi prawdę o ziarnie, bo jak mamy ekspres, dochodzi ciśnienie i kilka innych zmiennych, wtedy różne składowe aromatów są sztucznie podbijane lub ukrywane.

TK: Obiecałem, że nie zajmę panom dużo czasu, spytam więc jeszcze tylko o plany na najbliższą przyszłość?

JJ: Styczeń będzie trochę luźniejszy. W marcu gram koncert Beethovena – świętujemy urodziny kompozytora. Zapraszam, bo to ważny punkt programu muzycznego. Z Pawłem coś mało gramy, musimy nad tym popracować…

PW: …Właśnie… Na razie przyszłoroczny kalendarz zapełnia mi się powoli (wywiad przeprowadzony w grudniu – przyp. aut.), zwykle w ostatniej chwili odbieram telefony. Ale czeka nas kilka ciekawych projektów. Niedawno wraz z szóstką młodych pianistów uruchomiliśmy w Bydgoszczy Katedrę Fortepianu – Six Pianos. Planujemy kilka koncertów. Poza tym 2020 to Rok Beethovenowski, więc i u mnie zapowiada się parę wydarzeń z tym związanych.

Z Jakubem Jakowiczem i Pawłem Wakarecym rozmawiał Tomasz Kuźmicz.

Fot.: Pawła Wakarecego – źródło – Profil FB artysty; Jakuba Jakowicza – źródło: Tetrt Wielki, aut. M. Mulawa.

Sezon Koncertowy 2019/2020

W tym roku cykl siedmiu muzycznych spotkań wypełni klasyka i jazz. Pierwszy koncert odbędzie się już 19 października – wystąpi Arcon Trio z Berlina. Sezon potrwa do 4 kwietnia. Koncertom towarzyszyć będzie wystawa prac Moniki Wanyura-Kurosad.

Harmonogram:

19 października, godz. 18.00

Arcon Trio (Berlin)

David Marquard – skrzypce

Janis Marquard – wiolonczela

Julius Asal – fortepian

W programie: Beethoven, Liebermann, Becker – Toccata (prawykonanie światowe)

19.30 – wernisaż prac Moniki Wanyura-Kurosad.

23 listopada, godz. 19.00

Dominik Wania Trio – Wieczór Jazzowy

7 grudnia, godz. 19.00

Jakub Jakowicz – skrzypce

Paweł Wakarecy – fortepian

W programie: Lutosławski, Mendelssohn, Chausson

18 stycznia, godz. 19.00

Magdalena Warzecha z zespołem w składzie:

Konrad Wantrych – fortepian

Sergij Ohrimchuk – skrzypce

Michał Jaros – kontrabas

Robert Murakowski – trąbka

W programie: Monodram Muzyczny – Kaprysy Zaspokojone

22 lutego, godz. 19.00

Katarzyna Duda

Kameralna Orkiestra N-Harmonia

Osiem pór roku – Vivaldi, Piazzola

14 marca, godz. 19.00

Trio 4 Chet

Robert Majewski – trąbka, flugelhorn

Michał Tokaj – fortepian

Sławomir Kurkiewicz – kontrabas

Wieczór Jazzowy – A tribute to Chet Baker

4 kwietnia, godz. 19.00

Robert Bachara – skrzypce

Marek Toporowski – klawesyn

Sonaty Misteryjne Bibera (wybór)

Bilety na wszystkie koncerty – 30 zł. Do nabycia w Muzeum.

ZAPRASZAMY!

O artystach:

Arcon Trio

arcon t

Wiosną 2012 r. Julius Asal założył Arcon Trio wraz z braćmi Janisem i Davidem Marquardami. W następnym roku zespół zadebiutował bardzo wysoko ocenionym przez krytyków programem, na który złożyły się dzieła: Beethovena, Schumanna, Rachmaninowa i Szostakowicza. Od tego czasu formacja opracowała ambitne programy, wykonując m.in. wszystkie tria Johannesa Brahmsa.

Trzej młodzi artyści zwracają szczególną uwagę na literaturę muzyki kameralnej XX i XXI w. Oprócz repertuaru klasycznego, takiego jak utwory Szostakowicza czy Coplanda, odkrywają nowe obszary, np. trio fortepianowe Raffaele Bellafronte Solaessenza, którego niemiecką premierę Arcon Trio wykonało w sali Ensemble Modern. Muzycy z powodzeniem występowali na prestiżowych festiwalach (m.in. Rheingau Musik Festi-val, Michelstadter Musiknacht, Museums Salon Frankfurt, Kultursommer Sudhessen), a ostatnio przyciągnęli międzynarodową uwagę, zdobywając II nagrodę i dwie nagrody specjalne w prestiżowym Konkursie im. Johannesa Brahmsa w Portschach w Austrii. Wcześniej trio zaprezentowało się jako najmłodszy zespół uczestniczący w Chamber Music Prize of Polytechnic Society, gdzie otrzymało nagrodę specjalną. Artystycznie istotne dla Arcon Trio były spotkanie i intensywna współpraca z renomowanym Quartet Faure. Od kwietnia 2017 r. trio jest prowadzone przez Thomasa Hoppe, pianistę Atos Trio. Kolejne impulsy zespołowi nadali tacy muzycy, jak: Angelika Merkle, Dimiter Ivanov, Jan Ickert, Eldar Nebolsin i Ulf Wallin. W 2019 r. formacja zadebiutowała w wiedeńskim Musikverein. Koncert w pruszkowskim Muzeum jest natomiast debiutem zespołu w Polsce.

Dominik Wania Trio

14249828_10155217528207571_8884559753036016747_o

Fot. Alicja Dybowska, źródło: Profil FB Dominika Wani

Dominik Wania – absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie i New England Conservatory of Music w Bostonie, USA. Współpracował m.in. z Tomaszem Stańką, Piotrem Wojtasikiem, Zbigniewem Namysłowskim, Piotrem Baronem, Jackiem Kochanem, Zbigniewem Preisnerem oraz Zbigniewem Wegehauptem. Od 2012 r. jest członkiem międzynarodowego kwartetu Macieja Obary, z którym nagrywa dla najbardziej prestiżowej wytworni ECM. W 2014 r. został nagrodzony dwoma Fryderykami i Gwarancją Kultury za autorski album Ravel. W 2018 r. był laureatem Fryderyka za album Unloved (ECM) kwartetu Macieja Obary oraz pianistą roku w ankiecie „Jazz Forum” i muzykiem roku w ankiecie „Polish Jazz.

Maksymilian Mucha – kontrabasista, studiował na Akademii Muzycznej w Katowicach oraz w Jazz-Institut Berlin. Współpracuje z wieloma artystami amerykańskiej sceny jazzowej, m.in. Christianem Scottem czy Loganem Richardsonem, a także sceny rodzimej – Mateuszem Pospieszalskim czy Adamem Strugiem. Występował na wielu międzynarodowych festiwalach, m.in. na: Moers Festival, Cully Jazz Festival, Coastal Jazz Festival.

Dawid Fortuna – absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie. Jego dotychczasowe osiągnięcia to m.in. udział w konkursach: Krokus Jazz Festiwal, Bielska Zadymka Jazzowa, Jazz nad Odrą (wyróżnienie, 2008 r.), Międzynarodowy Konkurs Młodych Zespołów Jazzowych „Jazz Juniors” (zwycięstwo w 2011 r. z zespołem PeGaPoFo), a także udział w festiwalach polskich i zagranicznych oraz przede wszystkim występy ze znakomitymi polskimi jazzmanami. Mimo młodego wieku od niedawna jest członkiem kwintetu Zbigniewa Namysłowskiego oraz zespołu New Bone, grał także w kwartecie Zbigniewa Wegehaupta. Wraz z kolegami Henrykiem Gradusem i Kubą Płużkiem współtworzą obiecującą formację TTS Trio. Muzyk miał okazję występować m.in. z Januszem Muniakiem, Tomaszem Stańką, Leszkiem Możdżerem, Agą Zaryan czy Pawłem Kaczmarczykiem.

Jakub Jakowicz, Paweł Wakarecy

jakowicz

Fot. M. Mulawa, źródło: Teatr Wielki

Jakub Jakowicz – grę na skrzypcach studiował u swojego ojca Krzysztofa Jakowicza w Warszawskiej Akademii Muzycznej. Był również ostatnim uczniem prof. Tadeusza Wrońskiego. W 2001 r. zadebiutował z Filharmonikami Monachijskimi pod batutą Pinchasa Steinberga, wykonując I Koncert skrzypcowy Karola Szymanowskiego. Występował z wieloma renomowanymi orkiestrami, m.in. z NOSPR-em, Sinfonią Varsovią, Filharmonią Czeską w Pradze, Orchestra di Santa Cecilia w Rzymie, Filharmonią Drezdeńską, Orchestre de la Suisse Romande w Genewie, Orquesta Nacional w Madrycie, Royal Stockholm Philharmonic oraz Concerto Koln. Artysta tworzy duet z pianistą Bartoszem Bednarczykiem. Jako kameralista współpracował z takimi muzykami, jak: Heinz Holliger, Paul Gulda, Andrzej Bauer, Nelson Goerner, Michel Lethiec, Zvi Plesser, Krzysztof Chorzelski czy Marcin Sieniawski. Jest również związany z dwoma kwartetami smyczkowymi: w latach 2008–2014 był prymariuszem Lutosławski Quartet, z ktorym nagrał m.in. komplet kwartetow smyczkowych Grażyny Bacewicz, a od 2006 r. jest członkiem Zehetmair Quartet, z którym koncertował np. w: Wigmore Hall w Londynie, Filharmonii Berlińskiej, Concertgebouw w Amsterdamie i Konzerthaus w Wiedniu. Zespół otrzymał wiele nagród, m.in. Diapason d’Or de l’Année oraz Nagrodę im. Paula Hindemitha Miasta Hanau. Artysta ma tytuł doktora sztuk muzycznych. Uczy gry skrzypcowej na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie oraz w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Gra na instrumencie Braci Gand (Paryż, 1859) dzięki uprzejmości Fondation Jerzy Semkow.

Paweł Wakarecy – z wyróżnieniem ukończył Akademię Muzyczną im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy w klasie fortepianu prof. Katarzyny Popowej-Zydroń. Zdobywał laury i wyróżnienia na licznych ogólnopolskich oraz międzynarodowych konkursach pianistycznych. W 2010 r. otrzymał wyróżnienie oraz nagrodę specjalną dla najlepszego Polaka na XVI Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Występował na najważniejszych estradach koncertowych i festiwalowych w Polsce, m.in. na Festiwalu Chopinowskim w Dusznikach-Zdroju, Festiwalu „Chopin i Jego Europa” w Warszawie, Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku, a także za granicą. Grał w wielu prestiżowych salach koncertowych, m.in. w: Cadogan Hall i Westminster Cathedral Hall w Londynie, Salle Cortot w Paryżu, Oji Hall w Tokio, Seoul Arts Center czy Wielkiej Sali Konserwatorium Kijowskiego. Regularnie występuje jako solista z Toruńską Orkiestrą Symfoniczną. Współpracował także z większością orkiestr filharmonicznych w Polsce, koncertując pod batutami m.in. Antoniego Wita, Agnieszki Duczmal, Jerzego Maksymiuka, Marka Mosia, Zygmunta Rycherta, Łukasza Borowicza, Daniela Smitha, Mitsuyoshi Oikawy czy Bar Avni. Prowadzi aktywną działalność jako kameralista. Wraz z żoną Aleksandrą Soboń-Wakarecy tworzy duet fortepianowy Wakarecy Piano Duo. Współpracuje ponadto z Marcinem Zdunikiem, Jakubem Jakowiczem, Anną Marią Staśkiewicz, Januszem Wawrowskim, Łukaszem Długoszem i Katarzyną Budnik-Gałązką. Obecnie jest adiunktem w Katedrze Fortepianu Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy.

Magdalena Warzecha

magdalena warzecha

Fot. B. Warzecha, źródło: Profil FB Magdaleny Warzechy

Kaprysy zaspokojone to wyjątkowy i niepowtarzalny monodram muzyczny Magdaleny Warzechy – niezwykle utalentowanej i cenionej aktorki Teatru Narodowego w Warszawie. Forma dzieła nawiązuje do najszlachetniejszych wzorów spektakli literacko-kabaretowych. Kaprysy ujmują lekkością, wdziękiem, poczuciem humoru i brawurą. Zbudowane są na kontraście, zaskoczeniu oraz różnorodności stylistycznej i interpretacyjnej. Zachwycają także brzmieniem muzyki. Bohaterką spektaklu jest kobieta, a może nawet są to wszystkie kobiety świata ze wszystkimi ich kaprysami.

MAGDALENA WARZECHA – scenariusz i reżyseria

ANNA OHRIMCHUK – voice coach

SERGIJ OHRIMCHUK – skrzypce

KONRAD WANTRYCH – fortepian

MICHAŁ JAROS – kontrabas

ROBERT MURAKOWSKI – trąbka

Magdalena Warzecha – od ponad 20 latjest aktorką Teatru Narodowego w Warszawie. W swoim dorobku ma kilkadziesiąt ról zagranych w tym i innych teatrach. Współpracowała z czołowymi reżyserami filmowymi i teatralnymi, m.in. z: Janem Englertem, Andrzejem Wajdą, Krzysztofem Zanussim, Kazimierzem Kutzem, Izabellą Cywińską, Januszem Morgensternem, Jerzym Grzegorzewskim, Januszem Opryńskim czy Agnieszką Glińską. Zagrała w produkcjach filmowych: Wielki Tydzień, Boża podszewka, Ogniem i mieczem, Zawrócony, Spona, teatrach telewizji oraz znanych i lubianych serialach: Na dobre i na złe, Siostry, Ojciec Mateusz, Złotopolscy. Jest prezesem Stowarzyszenia Słowodaje Teatr, pedagogiem, scenarzystą oraz reżyserem indywidualnych projektow teatralnych i muzycznych: Zielone wianki, Ukrainność, Halo, kabaret i niezliczonej liczby wieczorów poetyckich. W 2015 r. została odznaczona orderem Zasłużony dla Kultury Polskiej.

Katarzyna Duda, Kameralna N-Harmonia

15220184_1317222348309756_6417800447352030309_n

Katarzyna Duda – jedna z najwybitniejszych osobowości artystycznych w Polsce. Wystąpiła z recitalami i koncertami w tak prestiżowych salach, jak: Lincoln Center i Carnegie Hall w Nowym Jorku, Concertgebouw w Amsterdamie, Filharmonia Narodowa w Warszawie, Kawai Omotesandō Hall w Tokio czy Sala Rossiniego w Padwie. Studiowała w mistrzowskiej klasie skrzypcowej Maestro Tibora Vargi w Ecole Superieure de Musique w Sion w Szwajcarii oraz pod opieką artystyczną Jana Staniendy w Akademii Muzycznej w Warszawie. Artystka jest laureatką Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego Tibora Vargi w Sion w Szwajcarii, a także laureatką Międzynarodowego Konkursu na Skrzypce Solo Tadeusza Wrońskiego w Warszawie. Była nominowana do nagród Paszport Polityki oraz Fryderyk. Nagrała pięć płyt z repertuarem solowym i kameralnym. Gra na włoskim instrumencie z początku XIX w.

Kameralna N-Harmonia – zespół powstał z inicjatywy młodych muzyków, których aspiracją jest dołączenie do grona uznanych zespołów prezentujących muzykę na wysokim poziomie wykonawczym. Elementem spajającym grupę jest chęć dzielenia się radością, jaką przynosi wspólne tworzenie. Artyści swoimi działaniami udowadniają, że muzyka klasyczna czy tzw. kultura wysoka nie są zarezerwowane wyłącznie dla koneserów. Z koncertami docierają do wszystkich grup słuchaczy, stale poszerzając grono swoich sympatyków. W założeniach zespół pragnie brać czynny udział w edukacji kulturalnej, co jest szczególnie widoczne w działalności koncertowej, której adresatem jest niezwykle wymagająca – najmłodsza publiczność. Od dwóch lat Kameralna N-Harmonia występuje regularnie w rożnych miastach Polski. W swoim dorobku ma m.in. wykonanie Stabat Mater Pergolesiego z Warszawskim Chorem Międzyuczelnianym i solistami Filharmonii Narodowej. Orkiestra występuje także na festiwalach, np. Muzyka Nowa i Architektura w Toruniu czy też Strefa Ciszy w Łazienkach Królewskich w Warszawie.

Trio 4 Chet

robert majewski

Fot. Masalski Fotografia, źródło: Profil FB robertmajewski.official

Robert Majewski – czołowy polski trębacz jazzowy. Pochodzi z muzycznej rodziny – jego ojciec Henryk był wybitnym trębaczem jazzowym, a brat Wojciech jest znakomitym pianistą jazzowym. W 1987 r. artysta ukończył studia w Akademii Muzycznej w Warszawie. Od 1982 r. do dziś współpracuje z Janem „Ptaszynem” Wróblewskim w jego sekstecie. W latach 1986–1990 był solistą Big-Bandu Studio S-1 Polskiego Radia pod dyrekcją Andrzeja Trzaskowskiego.

Muzyk jest laureatem wielu konkursów w kraju i za granicą, m.in.: Jazz Juniors w Krakowie, w Leverkusen (Europejski Artysta Roku 1985, 1992), Światowego Konkursu Trębaczy im. Louisa Armstronga w Waszyngtonie (finalista, 1990). Otrzymał także tytuł Muzyka Roku 1990 od redakcji III Programu Polskiego Radia. Zagrał główną rolę w filmie Andrzeja Jakimowskiego Pogłos, nagrodzonym na festiwalu Jazz Film Salon 1991 w Warszawie. Koncertował i nagrywał z wieloma wybitnymi muzykami z kraju i z zagranicy, m.in. z: Bobo Stensonem, Palle’em Danielssonem, Joeyem Baronem, Clarkiem Terrym, Royem Hargrove’em, Nicholasem Paytonem, Garrym Bartzem, Janem „Ptaszynem” Wróblewskim, Zbigniewem Namysłowskim, Jarosławem Śmietaną czy Wojciechem Karolakiem.

Współpracował również z twórcami muzyki teatralnej i filmowej, m.in. z: Krzesimirem Dębskim, Zbigniewem Preisnerem, Michałem Lorencem czy Jerzym Satanowskim. Zajmuje się też pracą pedagogiczną, m.in. na Wydziale Jazzu w ZPSM II stopnia im. Fryderyka Chopina w Warszawie oraz w Akademii Muzycznej w Łodzi. Wykładał w Instytucie Jazzu PWSZ w Nysie, a także na warsztatach muzycznych, m.in. w Puławach, Lesznie i Brzozowie. W 2006 r. otrzymał Odznakę Honorową Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego. Jest też zdobywcą dwóch nagród muzycznych Fryderyk (2012 i 2017 r.) przyznanych w kategorii: Jazzowy Album Roku, które otrzymał za My One And Only Love oraz Tribute To Henryk Majewski. Ważniejsze albumy: Robert Majewski plays Komeda (1996), Coś dla ludzi (1998), Chopin Symphony Jazz Project (2010), My One And Only Love (2011), Tribute to Henryk Majewski (2016).

 Michał Tokaj – absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. Zadebiutował w 1993 r., grając w kwartecie Kazimierza Jonkisza. Artysta zwyciężył w Międzynarodowym Konkursie Improwizacji Jazzowej w Katowicach. We wrześniu 2004 r. ukazała się jego autorska płyta Bird Alone nagrana z Darkiem Oleszkiewiczem i Łukaszem Żytą. Płyta otrzymała Fryderyka w kategorii Jazzowy Album Roku, a jej autor został nominowany w kategorii Jazzowy Muzyk Roku. Bird Alone uzyskała tytuł platynowej płyty. Istotnym wydarzeniem jest udział Michał Tokaj Trio w nagraniu płyty Early Reflections amerykańskiego saksofonisty i klarnecisty basowego Benniego Maupina. Koncerty promocyjne z udziałem pianisty zorganizowano w Los Angeles oraz Nowym Jorku w kwietniu 2008 r. Krążek Looking Walking Being, będący owocem współpracy z Agą Zaryan, wydany w marcu 2010 r. pod szyldem amerykańskiej wytworni Blue Note, już po miesiącu pokrył się platyną, a Tokaj otrzymał wyróżnienie za Najlepszą Improwizację Jazzową roku 2010 w utworze Seeking My Love oraz Fryderyka w kategorii: Jazzowy Kompozytor Roku. W 2014 r. ukazała się druga płyta Michał Tokaj Trio – The Sign. Pianista koncertował w USA, Izraelu, Egipcie, Jordanii oraz większości krajów europejskich. Współpracował i nagrywał m.in. z Tomaszem Stańką, Janem „Ptaszynem” Wroblewskim, Januszem Muniakiem, Tomaszem Szukalskim, Ewą Bem, Henrykiem Miśkiewiczem, Piotrem Wojtasikiem, Piotrem Baronem, Darkiem Oleszkiewiczem, Grzegorzem Nagorskim, Leszkiem Żądło, Zbigniewem Namysłowskim, Benniem Maupinem, Eddiem Hendersonem, Victorem Lewisem, Kevinem Mahoganym i Monty Watersem.

Sławomir Kurkiewicz – polski kontrabasista, najbardziej znany z ponad 20-letniej współpracy z Tomaszem Stańką oraz Marcin Wasilewski Trio, uznawanej za jedną z czołowych formacji europejskiego jazzu swojego pokolenia. Od 2001 r. jest związany z monachijską wytwornią fonograficzną ECM, dla której nagrywał m.in. z Manu Katche i Janem Garbarkiem. Artysta występował również z takimi muzykami, jak: Charles Lloyd, Joe Lovano, John Surman, Dino Saluzzi, David Virelles, Joey Baron, Craig Taborn czy Marilyn Mazur.

Robert Bachara

31

Fot. Maciej Adamczyk, źródło: Oficjalna strona Roberta Bachary

– w wieku siedmiu lat śpiewał w chórze chłopięcym, gdzie dostrzeżono jego muzyczny talent. Rok później rozpoczął naukę gry na skrzypcach pod kierunkiem wybitnego pedagoga Michała Kuzniecowa. Debiutował w 1998 r. z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej Filharmonii Wrocławskiej. Był koncertmistrzem i współzałożycielem orkiestry barokowej Konfraternia Caper Lublinensis. Stale współpracuje z Capellą Cracoviensis. Wykonując muzykę dawną, decyduje się niekiedy na historyczny uchwyt instrumentu – przy piersiach, nie przy podbródku. Z upodobaniem stosuje skordaturę (przestrojenie) skrzypiec. Sięga po szczególnie wymagający repertuar, przedstawiając na koncertach takie cykle, jak Sonaty i Partity Bacha czy Sonaty różańcowe Bibera.

 Marek Toporowski – klawesynista, organista, fortepianista, kameralista i dyrygent. Jest niewątpliwie jednym z najbardziej rozpoznawalnych wykonawców nurtu historycznego w Polsce. Koncertuje w kraju i za granicą, ma na swoim koncie kilkadziesiąt nagrań płytowych. Wielokrotnie otrzymywał nagrodę Fryderyka. Jest laureatem I nagrody I Ogólnopolskiego Konkursu Klawesynowego im. Wandy Landowskiej w Krakowie (1985). W 1991 r. utworzył specjalizujący się w historycznym wykonawstwie zespół Concerto Polacco. Wiele utworów muzyki staropolskiej zostało po raz pierwszy wykonanych bądź nagranych pod jego batutą. Studiował w Warszawie, Strasburgu, Saarbrucken i Amsterdamie. Otrzymał pierwsze nagrody konserwatorium w Strasburgu (organy, klawesyn) oraz Dyplom Koncertowy Musikhochschule des Saarlandes (organy). Jego działalność dydaktyczna przez wiele lat związana była z Akademią Muzyczną w Katowicach. W uczelni tej stworzył klasę klawesynu, następnie orkiestrę barokową oraz Katedrę Klawesynu i Historycznych Praktyk Wykonawczych. Od 2016 r. współpracuje również z Akademią Muzyczną w Krakowie.

Monika  Wanyura-Kurosad – absolwentka Wydziału Grafiki w Katowicach oraz Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie (dyplom z wyróżnieniem w 1996 r.). Pracuje na Wydziale Malarstwa, w Katedrze Scenografii ASP w Krakowie. Zajmuje się: grafiką, rysunkiem, scenografią, instalacją i sztuką książki. Jej twórczość inspirowana jest poezją, zagadnieniami egzystencjalnymi – takimi jak pamięć i czas – oraz doświadczeniem metaforycznej podroży przez życie. Swoje prace prezentowała m.in. w: Belgii, Hiszpanii, Japonii, Kanadzie, Polsce i Rumunii. Jako scenograf zrealizowała spektakle Teatru Telewizji TVP, filmy dokumentalne i przedstawienia teatralne. Jej prace znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Śląskiego, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha oraz Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy.

MSHM_Pruszkow_plakat A1_DRUK

7 grudnia. Wieczór z muzyką klasyczną

Po jazzowym listopadzie – czas na odrobinę klasyki. W grudniu, w ramach trzeciego koncertu Sezonu 2019/2020, na scenie w oranżerii Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie zagrają Jakub Jakowicz (skrzypce) i Paweł Wakarecy (fortepian).

Muzycy wykonają utwory Lutosławskiego, Debussy’ego, Mendelssohna i Chaussona.

Koncert rozpocznie się o godz. 19.00. Bilety w cenie 30 zł – do nabycia w Muzeum.

Zapraszamy!

Więcej o muzykach (i o całym Sezonie Koncertowy) TUTAJ.

19 października. Koncert muzyki klasycznej

Podczas pierwszego koncertu w sezonie 2019/2020 zobaczymy i usłyszymy po raz pierwszy w Polsce berliński zespół Arcon Trio. Po koncercie odbędzie się wernisaż prac Moniki Wanyura-Kurosad.

W programie, obok zachwycających wczesnych opusów Ludwiga van Beethovena, znajdą się kompozycje twórców współczesnych, które w swojej fakturze stanowią kontrast do klasycznej formy tria fortepianowego. Utwór Holmera Beckera Toccata powstał w 2018 roku i będzie miał swoją światową premierę 19 października 2019 podczas koncertu w Muzeum Starożytnego Hutnictwa im. Stefana Woydy w Pruszkowie.

Urodzony w 1955 roku w Fürth we Frankonii Holmer Becker jest kompozytorem wszechstronnym. Lista jego dzieł obejmuje muzykę instrumentalną, wokalną, symfoniczną oraz kameralną. Jego utwory zamawiane są zarówno przez koncertujących muzyków, jak też instytucje muzyczne i festiwale, m.in. EUROPAMUSICALE Musica Sacra czy KlangKonzepteEnsemble. Jest laureatem nagrody kompozytorskiej Theaterverein Fürth.

10485749_657939500966714_3639489957023696299_n

PROGRAM:

LUDWIG VAN BEETHOVEN

Trio fortepianowe c-moll op. 1 nr 3

Allegro con brio

Andante cantabile con variazioni

Minuetto. Quasi allegro

Finale. Prestissimo

LOWELL LIEBERMANN

II.Trio fortepianowe op. 77 (2001)

Molto ritmico

Adagio – Più mosso

Allegro

 

p r z e r w a

 

Prawykonanie

HOLMER BECKER

Toccata na skrzypce, wiolonczelę i fortepian (2018)

Allegro ma non troppo – Vivo

LUDWIG VAN BEETHOVEN

Trio fortepianowe Es-dur, op. 1 nr 1

Allegro

Adagio cantabile

Scherzo. Allegro assai

Finale. Presto

Bilety do nabycia w Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. S. Woydy w Pruszkowie. Pl. Jana Pawła II 2. Cena – 30 zł.

Start: godz. 18.00.

Po koncercie, o godz. 19.30 odbędzie się wernisaż prac Moniki Wanyura-Kurosad.

Zapraszamy!

14642071_1144215339005792_4886006409888316229_n

O zespole:

Wiosną 2012 r. Julius Asal założył Arcon Trio wraz z braćmi Janisem i Davidem Marquardami. W następnym roku zespół zadebiutował bardzo wysoko ocenionym przez krytyków programem, na który złożyły się dzieła Beethovena, Schumanna, Rachmaninowa i Szostakowicza. Od tego czasu formacja opracowała ambitne programy, wykonując m.in. wszystkie tria Johannesa Brahmsa.

Trzej młodzi artyści zwracają szczególną uwagę na literaturę muzyki kameralnej XX i XXI w. Oprócz repertuaru klasycznego, takiego jak utwory Szostakowicza czy Coplanda, odkrywają nowe obszary, np. trio fortepianowe Raffaele Bellafronte Solaessenza, którego niemiecką premierę Arcon Trio wykonało w sali Ensemble Modern. Muzycy z powodzeniem występowali na prestiżowych festiwalach (m.in. Rheingau Musik Festi-val, Michelstadter Musiknacht, Museums Salon Frankfurt, Kultursommer Sudhessen), a ostatnio przyciągnęli międzynarodową uwagę, zdobywając II nagrodę i dwie nagrody specjalne w prestiżowym Konkursie im. Johannesa Brahmsa w Portschach w Austrii. Wcześniej trio zaprezentowało się jako najmłodszy zespół uczestniczący w Chamber Music Prize of Polytechnic Society, gdzie otrzymało nagrodę specjalną. Artystycznie istotne dla Arcon Trio były spotkanie i intensywna współpraca z renomowanym Quartet Faure. Od kwietnia 2017 r. trio jest prowadzone przez Thomasa Hoppe, pianistę Atos Trio. Kolejne impulsy zespołowi nadali tacy muzycy, jak Angelika Merkle, Dimiter Ivanov, Jan Ickert, Eldar Nebolsin i Ulf Wallin. W 2019 r. formacja zadebiutowała w wiedeńskim Musikverein. Koncert w pruszkowskim Muzeum jest natomiast debiutem zespołu w Polsce.

O Monice Wanyura-Kurosad:

Absolwentka Wydziału Grafiki w Katowicach oraz Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie (dyplom z wyróżnieniem w 1996 r.). Pracuje na Wydziale Malarstwa, w Katedrze Scenografii ASP w Krakowie. Zajmuje się grafiką, rysunkiem, scenografią, instalacją i sztuką książki. Jej twórczość inspirowana jest poezją, zagadnieniami egzystencjalnymi – takimi jak pamięć i czas – oraz doświadczeniem metaforycznej podroży przez życie. Swoje prace prezentowała m.in. w Belgii, Hiszpanii, Japonii, Kanadzie, Polsce i Rumunii. Jako scenograf zrealizowała spektakle Teatru Telewizji TVP, filmy dokumentalne i przedstawienia teatralne. Jej prace znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Śląskiego, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha oraz Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy.

MSHM_Pruszkow_plakat A1_DRUK