18 maja. Celtycka Noc Muzeów

Motywem przewodnim Pruszkowskiej Nocy Muzeów będzie życie codzienne niezwykłego ludu, jakim byli CELTOWIE oraz rola, jaką odegrali oni w rozwoju cywilizacyjnym ziem Polski. 

Nasze Muzeum (i ogród) stanie się na tę Noc areną dyskusji, wykładów, zajęć warsztatowych, pokazów, gier i zabaw dla różnych grup wiekowych, a nad wszystkim czuwać będzie celtycki duch.

 

Uczestnicy dowiedzą się czy plemiona celtyckie zasiedlały dzisiejsze ziemie Polski, a jeśli tak, to gdzie można się natknąć na ich ślady; czy miały wpływ na rozwój metalurgii żelaza na Mazowszu i w jakim zakresie ich innowacyjność mogła zmienić poziom cywilizacyjny plemion zamieszkujących nasze ziemie.

Ponadto, będzie można poznać ciekawostki z życia codziennego Celtów – czy modne było ubranie w kratkę, czy to prawda, że wojownicy walczyli nago?

Uczestnicy dowiedzą się także co zawdzięczamy Celtom oprócz nożyc, kleszczy czy koła garncarskiego. Będzie można oglądać wyroby rzemieślników oraz… UWAGA! – przyjrzeć się walkom niezrównanych w boju celtyckim wojownikom.

PROGRAM: 

GODZ. 18  DEBATA – „Celtowie w Polsce”
(dr Przemysław Dulęba, dr Andrzej Maciałowicz, Marcin Rudnicki)
GODZ. 17-22 POKAZY, WARSZTATY, GRY

  • Celtyccy wojownicy:
    • Uzbrojenie
    • Pokaz walki
    • Ścieżka sprawności młodego wojownika
  • Farbiarstwo
  • Filcowanie
  • Gry antyczne
  • Biżuteria celtycka
  • Szklarstwo
  • Stroje antyczne

GODZ. 17-21 GRA terenowa – „Odkryj tajemnice celtyckiego świata”

MINIWYKŁADY – „Celtowie”

  • Kim byli? godz. 17.30, 20.30
  • Jak się ubierali? godz. 18.30, 21.30
  • Jaką rolę pełniły kobiety? godz. 19.30

Zajęcia poprowadzą członkowie Stowarzyszenia Celtica. Kim są? Stowarzyszenie powstało w 2004 roku. Jego celem jest zdobywanie i propagowanie wiedzy o kulturze celtyckiej oraz jej wpływie na inne grupy etniczne na przestrzeni dziejów. Swoje zainteresowania prezentuje podczas wielu imprez o charakterze historycznym (i nie tylko), zawsze próbując odtworzyć jak najwięcej elementów z celtyckiego życia codziennego.

GODZ. 17.00-1.00 ZWIEDZANIE STAŁEJ WYSTAWY „Przedświt. Mazowieckie Centrum Metalurgiczne z przełomu er”.

Sponsorami Celtyckiej Nocy Muzeów są:

  • gram.bo
  • Panek

20526334_1630819903597090_7434834454337527500_n

11831817_1169253616423455_2106939655646652067_n

10314684_917383471610472_2147979427986885748_n

11921622_1179406528741497_2929270884648345087_n

Noc Muzeów

muzeum+miato logo prostokąt

Wystawa stała. Fibule

…Czyli niewielkie, metalowe zapinki do spinania szat.

IMG_6749

Pomimo olbrzymiej różnorodności form, mechanizm działania większości z nich był stosunkowo jednolity i bazował na sprężystości drutu, z którego wykonano zapięcie, analogicznie do współczesnych agrafek. W celu spięcia odzieży przetykano igłę zapinki przez wybrane części tkaniny, a jej koniec zaczepiano o haczyk, tzw. pochewkę. Dodatkowo, aby zwiększyć siłę zapięcia początek igły zazwyczaj skręcano w spiralę. Najprostsze konstrukcyjne fibule wykonywano z jednego kawałka drutu; inne cechowały się rozbudowaną formą, nierzadko z zastosowaniem całej gamy znanych ówcześnie technik jubilerskich, np. granulacji, filigranu, niello.

W zależności od regionu, płci, okresu oraz statusu społecznego noszących je osób kształt fibul, a niekiedy też surowiec, z którego je sporządzono, były zróżnicowane. Strój męski zasadniczo cechowała mniejsza liczba zapinek, zazwyczaj ograniczająca się do 1-2 egzemplarzy, ubiór kobiecy  był bardziej urozmaicony z kilkoma, czasami 4-5 fibulami. Bogato zdobione i liczne egzemplarze zrobione z metali szlachetnych charakteryzowały barbarzyńskie elity.

Swoistą cechą fibul była duża zmienność form w stosunkowo krótkich odcinkach czasu. W niektórych przypadkach zawężająca się nawet do życia 1-2 pokoleń. Powoduje to, iż są one jednym z najbardziej wartościowych przedmiotów do studiów nad chronologią epoki żelaza.

25 maja. II Warsztaty Ziołowe

Bohaterką drugiego spotkania w ziołowym świecie będzie pokrzywa (i nie tylko, czyli o chwastach, które są ziołami).

wianki

W programie:

  • Właściwości oraz zastosowanie wybranych roślin z naszego otoczenia w lecznictwie, kuchni i w pielęgnacji.
  • Napary, wywary, odwary… jaka to różnica?
  • Wiedźmy, kapłanki, zielarki, szeptanki – archeologia, etnografia, tradycja ludowa – prezentacja i pogawędka

Warsztaty: poszukiwanie roślin, przygotowanie przykładowej maści/maceratu na bazie produktów naturalnych – zioła, wosk pszczeli, dziegieć.

Zajęcia prowadzi Aleksandra Pniewska (Herba Cognita).

Zapisy od 26 kwietnia 2019 roku.

Zgłoszenia można dokonać osobiście w Muzeum lub elektronicznie, kontakt: k.kuzmicz@archiwalnawww.mshm.pl.

Aby zapisać się na warsztaty, należy dostarczyć podpisaną kartę uczestnictwa i zaznajomić się z ich regulaminem (wszystko, co do tego potrzebne, znajdziesz TU, karta dostepna jest także w recepcji Muzeum).
Koszt jednego spotkania – 50 zł (przelew lub płatność na miejscu – zarówno gotówką, jak i kartą – szczegóły TU).
Liczba miejsc ograniczona.

Kalendarz następnych spotkań:

29 czerwca – Dzicy zapylacze,  czyli rzecz o pszczołach;

27 lipca – Zioła dla ciała – higiena i kosmetyka;

7 września – Ziołowe skarby jesieni.

Warsztaty ziołowe

Jak rozpoznawać rośliny, jak je zbierać, przetwarzać i przechowywać; czy ważna jest data zbioru i czym różni się wyciąg od naparu? To tylko kilka z pytań, na jakie znajdziesz odpowiedź podczas warsztatów Ziołowe peregrynacje.

Głównym celem spotkań jest przybliżenie współczesnemu odbiorcy związku człowieka
z otaczająca go przyrodą w nawiązaniu do czasów starożytnych. Chcemy poruszyć problematykę higieny, ziołolecznictwa  oraz kosmetyków zarówno w dawnych czasach, jak i dziś, podkreślając rolę głębokiej, przekazywanej z pokolenia na pokolenie wiedzy praktycznej.

Warsztaty są skierowane do wszystkich, którzy chcieliby poznać świat ziół. Jedno ze spotkań zostanie poświęcone roli pszczół w przyrodzie. Poznamy tajemnice miejskiego pszczelarstwa i produktów pszczelich.

Podczas warsztatów odbędzie się spacer po Pruszkowie i okolicach w poszukiwaniu odpowiednich roślin. Towarzyszyć im będą także wykłady uzupełnione prezentacją multimedialną, pogadanki oraz zajęcia praktyczne z wykorzystaniem znalezionych produktów.

Warsztaty odbywać się będą w soboty od godziny 11.00 do 15.00. Poprowadzą je Aleksandra Pniewska (Herba Cognita) oraz Katarzyna Jarosz (Terra Cognita)

Kalendarz:

27 kwietnia – Spacerem w ziołowy świat;

25 maja – Pokrzywa i nie tylko, czyli o chwastach, które są ziołami;

29 czerwca – Dzicy zapylacze,  czyli rzecz o pszczołach;

27 lipca – Zioła dla ciała – higiena i kosmetyka;

7 września – Ziołowe skarby jesieni.

Zapisy na zajęcia Zioła dla ciała już trwają. Koszt – 50 zł.

Kontakt: k.koza@archiwalnawww.mshm.pl

Do pobrania:

KARTA UCZESTNIKÓW

20150521_174156

 

REGULAMIN WARSZTATÓW – MUZEUM SZTUK WSZELAKICH:

„Ziołowe peregrynacje”

prowadzonych w Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy
w Pruszkowie

I. PODSTAWOWE POJĘCIA

Ilekroć w niniejszym regulaminie jest mowa o:

  1. Warsztatach – należy przez to rozumieć zamknięty cykl spotkań o określonym czasie trwania
    i ilości spotkań.
  2. Uczestniku – należy przez to rozumieć osobę zapisaną na listę uczestników warsztatów.
  3. Muzeum – Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy
    w Pruszkowie.
  4. Organizatorze – Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy
    w Pruszkowie.
  5. Pracowniku – pracownik Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy
    w Pruszkowie.

II. GŁÓWNE ZASADY ORGANIZACYJNE

  1. Organizatorem warsztatów jest Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy w Pruszkowie.
  2. Osobami wyznaczonymi do koordynowania warsztatów są pracownicy Działu Edukacji
    i Popularyzacji Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy
    w Pruszkowie.
  3. Warsztaty są prowadzone przez pracowników Muzeum lub osoby upoważnione – Instruktorów.
  4. Warunkiem udziału w warsztatach jest akceptacja niniejszego Regulaminu, wypełnienie Karty uczestnika warsztatów i dostarczenie jej pracownikowi Działu Edukacji i Popularyzacji oraz wniesienie opłaty.
  5. Uczestnik zobowiązany jest przestrzegać postanowień niniejszego regulaminu oraz innych przepisów porządkowych obowiązujących na ternie Muzeum.
  6. Powstanie grupy warsztatowej warunkuje zapisanie się określonej przez Muzeum minimalnej liczby uczestników oraz dokonanie, w wyznaczonym terminie, wpłaty pełnej kwoty za warsztaty.
  7. Zabrania się przebywania na ternie Muzeum osobom znajdującym się pod wpływem alkoholu oraz innych środków odurzających.
  8. Na terenie Muzeum obowiązuje całkowity zakaz palenia tytoniu oraz spożywania alkoholu
  9. i innych środków odurzających.
  10. W przypadku rezygnacji z uczestnictwa w warsztatach, uczestnik obowiązany jest niezwłocznie o tym fakcie powiadomić pracownika przed ich rozpoczęciem.
  11. Jeżeli uczestnik zrezygnuje z udziału w warsztatach do 7 dni przed ich rozpoczęciem, Muzeum zwraca 100% wpłaty.
  12. Jeżeli uczestnik zrezygnuje z udziału w warsztatach w okresie krótszym niż 7 dni przed ich rozpoczęciem, Muzeum zwraca 50% wpłaty.
  13. Po rozpoczęciu warsztatów, jeżeli uczestnik zrezygnuje z udziału w nich, Muzeum nie zwraca wpłaty.

III. MIEJSCE I CZAS WARSZTATÓW

  1. Czas trwania i terminy warsztatów ustala Muzeum.
  2. Warsztaty „Ziołowe peregrynacje”
    a) Spotkanie I „Spacerem w ziołowy świat” – 27 IV 2019 ., w godz. 11:00-15:00
    b) Spotkanie II „Pokrzywa i nie tylko …” – 25 V 2019 r., g. 11:00-15:00
    c) Spotkanie III „Dzicy zapylacze, czyli rzecz o pszczołach” – 29 VI 2019 r., g. 11:00-15:00
    d) Spotkanie IV „Zioła dla ciała – higiena i kosmetyka” – 27 VII 2019 r., g. 11:00-15:00
    e) Spotkanie V „Ziołowe skarby jesieni”- 7 IX 2019 r., g. 11:00-15:00
  3. Warsztaty odbywają się w Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy w Pruszkowie, plac Jana Pawła II 2 oraz na terenie parków Pruszkowa.
  4. Z ważnych powodów Muzeum ma prawo wyznaczyć inny termin i miejsce odbywania się warsztatów, o czym uczestnicy zostaną poinformowani telefonicznie lub drogą mailową.

    IV. PŁATNOŚCI ZA WARSZTATY
  1. Koszt 50 zł od osoby za każde spotkanie.
  2. Wysokość opłat za warsztaty jest ustalona przez Dyrektora Muzeum.
  3. Opłatę za zajęcia należy wnieść z góry 7 dni przed ich rozpoczęciem.
  4. Opłata za warsztaty obejmuje uczestnictwo w warsztatach oraz możliwość korzystania
    z dostarczonych przez Muzeum uczestnikom materiałów i narzędzi niezbędnych do ich przeprowadzenia.

    V. NIEOBECNOŚCI I ODWOŁYWANIE WARSZTATÓW
  1. Za nieobecność na warsztatach, Muzeum nie zwraca wniesionej opłaty.
  2. Z ważnych powodów Muzeum zastrzega sobie prawo do odwołania warsztatów lub zorganizowania zastępstwa.

VI. WYPOSAŻENIE PRACOWNI

  1. Korzystanie z wyposażenia pracowni, w której odbywają się warsztaty może odbywać się wyłącznie zgodnie z jego przeznaczeniem.
  2. Uczestnicy warsztatów ponoszą odpowiedzialność za szkody wyrządzone w mieniu Muzeum.
  3. Uczestnika warsztatów obowiązuje dbałość o porządek w pracowni, w której odbywają się warsztaty.

VII. PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH

  1. Udział w warsztatach powoduje konieczność przetwarzania danych osobowych przez Muzeum. W związku z powyższym uczestnik i organizator zobowiązany jest stosować się do rozporządzenia z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku
    z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych
    (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016):

1) Administratorem danych osobowych jest Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego im. Stefana Woydy z siedzibą przy Pl. Jana Pawła II 2 w Pruszkowie.

2) Dane osobowe Autora przekazane Muzeum będą przetwarzane w zakresie niezbędnym do realizacji warsztatów.

3) Muzeum nie będzie udostępniać danych innym odbiorcom.

4) Autor posiada prawo dostępu do treści swoich danych, modyfikacji, usunięcia, wniesienia sprzeciwu oraz cofnięcia zgody na ich przetwarzanie.

5) Uczestnik warsztatów ma prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego Prezesa GUODO.

6) Podanie danych osobowych jest dobrowolne, ale jest warunkiem uczestnictwa w warsztatach.

VIII. FORMY PŁATNOŚCI

  1. Płatności za warsztaty można dokonać:
    1. przelewem na rachunek bankowy Muzeum:
      PKO SA 24 1240 6380 1111 0010 8830 1537
      z dopiskiem – warsztaty zielarskie, data warsztatów, imię i nazwisko uczestnika.
    2. w kasie Muzeum (plac Jana Pawła II 2 05-800 Pruszków) w poniedziałek w godzinach 8:00-16:00, od wtorku do piątku w godzinach 9:00-18:00 – zarówno gotówką, jak i kartą płatniczą.

 

Warsztaty. Kurdybanek

Wiosna już w pełni. W trawie pojawia się Bluszczyk Kurdybanek. Ma niebieskie kwiaty i fioletowo-czerwono-bordowe, mieniące się w słońcu liście. Młode listki są jeszcze zielone.

Bluszczyk kurdybanek to zioło, które większość osób traktuje jako chwast i chce go zwalczyć, a jest to roślina miododajna i – jak mawiały nasze babcie – chwast cudotwórca. Nazywały go leczniczą bombą. I miały rację. – Już święta Hildegarda, mistyczka i uzdrowicielka żyjąca w XII wieku, stosowała kurdybanek w leczeniu ziołami.

261_Glechoma_hederacea_L bluszczyk kurdybanek

Herbata i nalewka z bluszczyku kurdybanku zwalcza przeziębienie, przyspiesza przemianę materii i nie tylko.

W czasie najbliższych (i nie tylko) warsztatów dowiemy się, jak wygląda, gdzie go szukać i jakie ma inne właściwości lecznicze, a także czy może być wykorzystywana w kuchni.

Ciekawostka:
Przed I wojną światową rozszalał się tyfus, który zabijał dziesiątki ludzi. Powołano wówczas oddział żołnierzy do pilnowania porządku i pomocy chorym. Wkrótce sami wojacy w obozie zaczęli chorować, ale zauważyli, że ich konie są odporne na tę dziwną chorobę. Okazało się, że konie skubią jakąś trawkę czy zioło… Po tym odkryciu armia zaczęła pić napary z tej rośliny. Historia się powtarza. Wyszło na jaw, że już w XVII wieku król Jan III Sobieski zwyciężył ze swoją armią pod Wiedniem, bo żołnierze też pili napar z kurdybanku. Nie dość, że nie pochorowali się, to jeszcze nabrali większych sił. Wszystko ponoć dzięki herbatce na wzmocnienie.
W polskich wierzeniach ludowych uznawany był za roślinę magiczną, mającą moc chronienia przed duchami i złymi siłami.

Szczegóły dotyczące warsztatów: TU

Wystawa czasowa. Malarstwo i grafiki Bożeny Korulskiej

W sobotę, 13 kwietnia, po koncercie Adama Struga i Monodii Polskiej czeka nas jeszcze jedno wydarzenie – wernisaż wystawy prac Bożeny Korulskiej. Obrazy i grafiki zostaną w naszym muzeum do końca miesiąca.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

O artystce:

Absolwentka Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (dyplom z wyróżnieniem z grafiki artystycznej u prof. Edmunda Piotrowicza) oraz Podyplomowego Studium Scenografii Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (dyplom u prof. Józefa Szajny). Debiutowała spektaklem Medea w Teatrze Studio w Warszawie w 1977 r. oraz indywidualną wystawą grafiki w 1978 r., również w Warszawie. Zajmuje się: grafiką artystyczną, grafiką wydawniczą, grafiką internetową, scenografią oraz malarstwem. Jako grafik i dyrektor artystyczny współpracowała z wieloma wydawnictwami polskimi oraz zagranicznymi, projektując: okładki, ilustracje, layouty, ulotki i foldery reklamowe oraz plakaty. Jako scenograf współpracowała z teatrami w Polsce (Teatr Studio i Teatr na Targówku w Warszawie, teatry w Częstochowie, Gnieźnie, Białymstoku i Olsztynie) oraz USA (Perishable Theatre, Providence, Rhode Island), projektując scenografię oraz kostiumy do tekstów m.in. takich autorów, jak: Ireneusz Iredyński, Stanisław Grochowiak, Stanisław Baliński, Władimir Majakowski. Jej prace uzyskiwały bardzo pozytywne recenzje w prasie krajowej i w USA. Swoje prace graficzne i malarskie prezentuje na licznych wystawach w galeriach i muzeach w kraju i za granicą. Jest laureatką dwóch wyróżnień honorowych na II i V Ogólnopolskim Konkursie im. Józefa Gielniaka w Jeleniej Górze. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków (Okręg Warszawski) oraz grup twórczych Grafiteka, PositiveArt i Symfonia. W latach 2015–2018 była kuratorem wystaw Grafiteka. Współorganizowała I Ogólnopolski Konkurs Grafiki Artystycznej Grafiteka 2017, który będzie imprezą cykliczną w formie biennale.

strug

Wywiad. Śpiewałem z babami po kościołach i z dziadami na pogrzebach

adam-strug-4_fotJacekPoremba

MSHM: Śpiewanie pieśni tradycyjnych to ścieżka, na której nie jest zbyt tłoczno. Jak Pan na nią wszedł – zdecydowało pochodzenie czy też była to decyzja podyktowana olśnieniem na pewnym etapie muzycznego rozwoju?

Adam Strug: Niewątpliwie jest to kwestia środowiska, z którego się wywodzę, które mnie ukształtowało. Między drugim a 15 rokiem życia mieszkałem w Łomżyńskiem, gdzie ton nadawała starszyzna urodzona pod koniec XIX wieku, a na pewno przed I wojną światową. Byli to ludzie zaawansowani wiekiem, ale jeszcze na tyle silni, by praktykować starą muzykę w formule, jaka była przekazywana nieprzerwanie w tradycji ustnej. Było to na tyle mocne doświadczenie, że gdy w latach 80. moi koledzy zakładali swoje pierwsze zespoły rockowe, ja nigdy się do takiej grupy nie przyłączyłem, a śpiewałem z babami po kościołach i z dziadami na pogrzebach. I to muzycznie różniło mnie od rówieśników. Jednocześnie można też mówić o czymś w rodzaju olśnienia. W tym sensie, że jest to muzyka, która, gdy człowieka dotknie, nic innego już mu nie smakuje. Byłem wielokrotnie świadkiem takich muzycznych nawróceń czy też olśnień właśnie. Przypomina to stany religijne. Muzyka jest potężnym medium i jeżeli wykorzystywana jest ku dobremu, może przynieść pożądane efekty. I odwrotnie – zła muzyka może wyrządzić wiele szkód. Jest takie zdanie u Platona „gdy upada muzyka, upada i państwo”. Myślałem kiedyś, że to jest przesada. Dziś tak nie myślę. Uważam, że muzyka jest miarą kulturowej żywotności społeczności, która ją praktykuje.

Podkreśla Pan, że jest śpiewakiem a nie piosenkarzem. Jaka jest różnica?

Różnica między piosenkarzem a śpiewakiem jest taka, że piosenkarz śpiewa to, co mu dadzą do ładnego zaśpiewania. Często działa w jakimś tandemie albo w trio – jest kompozytor, tekściarz i w końcu piosenkarz. Rzadko się zdarza, by w takiej grupie zrodziło się coś naprawdę scalonego. W związku z tym piosenkarz ma, że użyję slangu – przerąbane. Śpiewak jest w innej sytuacji. Śpiewa rzeczy przekazywane w tradycji ustnej, czyli opowiada od wieków tę samą historię – o miłości, o śmierci, o rozczarowaniu. I jeżeli dodaje coś od siebie, to mimowolnie. Śpiewając zawsze mówimy o sobie. Nasze doświadczenia życiowe, wewnętrzne, intelektualne przez śpiew prześwitują.

Jest więc Pan śpiewakiem, ale też kompozytorem i autorem tekstów. Czy pieśni tradycyjne mają wpływ na Pańską twórczość?

To w czym wzrastamy, czym muzycznie żyliśmy przez lata, przekłada się na typ kompozycji, którą uprawiamy, tyle że nie dzieje się to wprost. W moim przypadku niewątpliwie ma wpływ tradycyjna muzyka polska. Ale nie tylko polska, bo słucham też nałogowo muzyki bliskowschodniej. Zresztą widzę tu pewne zależności między muzyką polską a tą z Bliskiego Wschodu. Jest też tak, że gdybym był Irlandczykiem, Węgrem czy Rumunem, mógłbym żyć wyłącznie z muzyki tradycyjnej. W Polsce nadal muzyka tradycyjna nie cieszy się należnym jej uznaniem, z żalem stwierdzam, że nawet w środowiskach muzycznych. Chociaż to się powoli zmienia. 30 lat temu było zdecydowanie gorzej. Dzisiaj nie musimy już przynajmniej tłumaczyć, że nie jesteśmy wielbłądami. W każdym razie dopiero to połączenie, gdy mam dwa skrzydła – muzykę tradycyjną i autorską… ziarnko do ziarnka i zbiera się miarka, o którą chodzi. Nie oszukujmy się – to jest mój zawód, muszę być pragmatyczny.

Jest Pan przeciwnikiem współczesnych adaptacji muzyki tradycyjnej. Dlaczego?

Powód jest bardzo prosty. Większość, może nawet 99 procent adaptacji jest chybiona. Gdyby adaptatorzy zapoznali się wnikliwie z muzyką tradycyjną, nie powstawałyby ich adaptacje.

W innych krajach muzyka tradycyjna ma się lepiej niż w Polsce?

Jesteśmy rekordzistami, jeśli chodzi o apostazję kulturową, w tym muzyczną. Proszę spojrzeć na radiofonię krajów ościennych, czy w ogóle europejskich – wszędzie jest muzyka tradycyjna. U nas wygląda to tak, jakby nam zależało, by tantiemy płynęły za ocean. To jest nonsens. Horror kulturowy. Ale też brak wyczucia biznesowego. My nie stawiamy akcentu na własną kulturę, tylko nieustannie małpujemy. To stary proces, opisany już przez wieszcza: „Co Francuz wymyśli, to Polak polubi”. Dziś możemy trawestować: „Co Amerykanin polubi…”.

Zdaje się, że u nas muzyka tradycyjna często odbierana jest jako obciach.

O, tak. To typowo polski antagonizm między dworem a siołem, gdzie to, co wiejskie, uznaje się za upośledzone.

Od kilku lat regularnie pojawiają się Pańskie płyty, jak nie autorskie, to z muzyką tradycyjną. Czego możemy spodziewać się w najbliższym czasie?

W tym roku najprawdopodobniej ukaże się płyta z polifonią średniowieczną, ale szczegółów na razie nie zdradzę. Jeśli się ukaże, to pod koniec roku, powiedzmy na Gwiazdkę. A autorska płyta najprawdopodobniej w roku przyszłym.

A wznowienia wcześniejszych wydawnictw? Po rozmowach z publicznością wygląda na to, że bardzo by się przydały. Pańskie płyty znikają szybko i nie można ich dostać.

Jest dosyć prawdopodobne, że będzie wznowienie „Adieu”, czyli pierwszej mojej płyty sprzed lat siedmiu. A może należałoby się zastanowić nad wznowieniem wszystkiego…

Tego życzymy. Panu i słuchaczom. Dziękujemy za rozmowę.

Dziękuję.

Z Adamem Strugiem rozmawiali Anna Lesiak-Ostrowska i Tomasz Kuźmicz z MSHM

8 czerwca. Dzień Osiedla

Festyn odbędzie się pod hasłem Muzyka łagodzi obyczaje, nic więc dziwnego, że tego dnia spędzimy czas przede wszystkim muzycznie. Nie znaczy to jednak, że zabraknie innych atrakcji. Przeciwnie – będzie ich naprawdę dużo.

Dzień Osiedla rozpocznie się o godz. 15.00 i potrwa do wieczora. Zakończenie przewidziano na godz. 19.00. Wszystkie atrakcje będą dostępne na boisku przy SP nr 2 (ul. Jasna 2 w Pruszkowie). Na miejscu zjawimy się i My – MSHM. Będziemy czekali na was ze stanowiskiem z kaligrafią. Do zobaczenia na miejscu.

Szczegółowy plan na plakacie:

Festyn